20.12.09

wiesz, chyba niedokończony jest nasz film.
no dobra, ja go zerwałam. myślisz, żeby wznowić produkcję?
pracuję nad kolejnymi, ale to marne obrazy. cienie jakieś kadry skacowane jakby...
muszę koniecznie się ich pozbyć.
i tak wiem, że nie bywasz.

17.12.09

niespanie podłogi załamanie odśnieżanie ślizganie chuchanie czapy czapy białe
wiesz, śnieg gówno zmienił
nawet nic mi nie przypomina
no nic a nic
tylko w oknach chyba jaśniej
ale tak serio to nie pamiętam jak było zanim zdjęcia im pstryknęłam

11.12.09

zauważyła że rok się kończy
i że najwięcej zawdzięcza Henry'emu
fu ck o ff

10.12.09

Zapomniał się młodzieniec.

Była dziesiąta rano.

(...)

Z balkonu dostrzegł wieżę.

Był balkonem i wieżą.

/Lorca Federico Garcia

skacz z tego balkonu
cholero
no dalej!

5.12.09

przepraszam N., mam nadzieję, że przez moje roztargnienie orchidea nie zdechnie...
nie potrafię nawet dbać o kwiatki
nie rozumiem co z tym psem

1.12.09

tęsknię na zielono błękitnie i tak granatowo prawie czarno
jak w tym filmie
tak i piszę, że czuję jednak odczuwam
w głowę zachodź teraz zajdź najlepiej
za skórę za tkankę tłuszczową za mięśnie żyły za kości
opowiedz mi później co zobaczysz jak już dojdziesz
łotrze bezimienna łajzo grubiańska ponura flądro zjełczała sponiewierana wyzuta kijanko jelita grubego komórko zmutowana nowotwór rozwijająca ścieląca się w czasoprzestrzeni wszechświecie czarna dziuro pochłaniająca wsysająca spierdolona
tęsknię
słyszysz cholero?

26.11.09

artykuły szewskie rymarskie kaletnicze
tak, piękna kuweta dla faceta
wątpię czy prośby zostaną spełnione
do stroju im w tych twarzach

21.11.09

jak to wesoło było.
odmierzam kroki do kolejnego.

18.11.09

Czas, żeby fortepian zrozumiał, że nie jest autorem koncertu.
czy z kawy też można wróżyć?

17.11.09

5.11.09

seanse zeszłoroczne

4.11.09

rok dwudziesty pierwszy

3.11.09

to jeden z tych poranków, kiedy naprawdę wszystko jedno.
i nikt, tak naprawdę do końca dnia nie podnosi powiek.

1.11.09

- Nie mam już siły. Wolę wchodzić niż schodzić z tych górek.
- Ja też wolę schodzić.
- Powiedziałam wchodzić.
- Wszystko jedno. Lubię Cieszyn.
- ...

18.10.09

moda.

- wyobraź sobie, że za x lat ludzie będą projektować... ludzi. poważnie zrobiło mi się niedobrze.

16.10.09

nie wiem czy to prawda. pierwsza kupa niemowlaka ma kolor zielony. hm. nie wiem czy to prawda, nie widziałam nigdy pierwszej kupy.

12.10.09

ludzie.

dziekan uczelni przyjmującej podpisał się w miejscu dziekana uczelni macierzystej. przekreślił i jeszcze raz podpisał, ale w miejscu odpowiednim. dla dziekana macierzystego miejsca już nie ma. pani w dziekanacie po(d)biła (ostemplowała) legitymację. wpisała datę 2000, poprawiając przedostatnie 0 na 1. konduktorowi się nie spodobało. zwrócił mi uwagę. i tę uwagę mam przekazać pani z dziekanatu. dlatego inne uczelnie wydają elektroniczne legitymacje. a u nas... bardziej ludzkie.

10.10.09

A.P.

I nadszedł rok, kiedy życie cofnęło się jak rzygowiny.

chyba dobrze wiedzieć.

Wikipedia podaje: regionalny wyrób wędliniarski produkowany na terenie Śląska Cieszyńskiego, zaliczany do wyrobów średniorozdrobnionych. Jest to polędwiczka wieprzowa umieszczona w klopsie z farszu mięsnego, o rozmiarach zbliżonych do bochenka chleba a następnie w otoku (necu) i upieczona. Nazwa pochodzi od błony uzyskiwanej z żołądka wieprzowego nazywanej necem bądź firanką, w której składniki są umieszczane przed upieczeniem. Necówka jest w regionie cieszyńskim tradycyjną potrawą podawaną na weselach